Powrót do korzeni z kosmetykami naturalnymi marki La-Le?

Czy spotkaliście się już kiedyś z kosmetykami marki La-Le? Jeśli nie, chętnie przybliżę Wam trochę szczegółów.

Dodano 2018-06-07 15:43:26 przez Edyta

Lekturę polecam w szczególności tym z Was, którzy kochają kosmetyki o nieskomplikowanych acz bardzo naturalnych składach, wytwarzane ręcznie w małych partiach (a nie na masową skalę!), w małych i rodzinnych manufakturach.

Jeszcze rok temu, gdy poznałam Nataszę (twórczynię marki), mało kto słyszał cokolwiek na temat La-Le i kilku kosmetyków, które dopiero co pojawiły się na rynku.... Wtedy nazwa La-Le była kojarzona głównie z naturalnymi mydłami. La-Le było znane jedynie wśród niektórych krakowskich konsumentów, którzy mieli w zwyczaju odwiedzać Targ Pietruszkowy (był to jedyny punkt, gdzie można było kupić kosmetyki produkowane przez Nataszę).

Minęło zaledwie 12 miesięcy, a na polskim rynku kosmetyków naturalnych nastąpiła rewolucja - oszaleli zarówno klienci, jak i blogosfera. Kosmetyki La-Le wskoczyły na listę bestsellerowych kosmetyków naturalnych i wegańskich. Natasza zaczęła podążać za rosnącym popytem na jej kosmetyki, co zaowocowało pojawieniem się wielu nowych kosmetyków o bardzo ciekawych recepturach, wyważonych konsystencjach i pięknych zapachach. Marka stała się rozpoznawalna w całej Polsce, a jej produkty zaczęły pojawiać się w wielu sklepach online i ekologicznych drogeriach. Ale nie martwcie się, w żadnym wypadku nie ucierpiała jakość tych kosmetyków ani sposób ich produkcji. W dalszym ciągu są one wytwarzane w małych partiach, w oparciu o te same składy, w małej manufakturze pod Krakowem...

La-Le - kosmetyki naturalne

Z tego co wiem marka La-Le nigdy by nie powstała, gdyby nie kilka ważnych, powiązanych ze sobą czynników: pasji do medycyny naturalnej, zamiłowania do ziół i maceratów, miłości do pięknych zapachów, a także charyzmy i determinacji w dążeniu do celu Nataszy. W kosmetykach La-Le znajdują się jedynie surowce naturalne, a ich bazę stanowią zioła, rośliny czy kwiaty. Maceraty są pozyskiwane z pól, które twórczyni marki posiada w rejonach jury krakowsko-częstochowskiej i Podbeskidzia.

Dla mnie kosmetyki La-Le to fenomen - przede wszystkim ze względu na rewelacyjne składy. Nie da się ukryć, są one bardzo proste i nieskomplikowane. Zazwyczaj bazują jedynie na kilku składnikach aktywnych - i tyle! To skąd to całe szaleństwo i rodząca się miłość do tej marki? Najprawdopodobniej stąd, że wszyscy mamy już dość przerostu formy nad treścią i kreowanego wokół tego szumu. Szukamy kosmetyków, które są bezpieczne, nie są naszpikowane szeroko rozumianą "chemią", a z drugiej strony szybko i skutecznie działają. Filozofia marki La-Le opiera się na wykorzystaniu mocy naturalnych składników poprzez powrót do korzeni i bycie w ten sposób bliżej natury. Czego chcieć więcej?

Maść żywokostowa na stłuczenia, bóle stawów i kości La-Le

Chciałabym, abyśmy przyjrzeli się wspólnie jednemu z bestsellerów La-Le, którym jest masło kawowe pod oczy. Na tej podstawie zobaczycie, co mam dokładnie na myśli wspominając o fenomenie tej marki.

Bazą kosmetyku jest masło shea, co powoduje, że konsystencja masła jest dość gęsta i treściwa. Dlatego najlepiej masło kawowe pod oczy stosować na noc - po pierwsze dzięki temu maksymalnie wykorzystasz potencjał regeneracyjny kosmetyku, a po drugie nie przetłuścisz zbytnio skóry. Jeśli Twoja cera jest sucha lub odwodniona, bez problemu możesz nakładać masło także rano (nawet pod makijaż).

Masło kawowe pod oczy z kofeiną La-Le

W maśle znajdują się następujące składniki: masło shea, olej z zielonych ziaren kawy, macerat kawowy, kompozycja zapachowa. Tylko 4 składniki? Otóż to! Pomyśl sobie, że dzięki temu w maśle maksymalnie wykorzystano potencjał antyoksydacyjny, regeneracyjny i drenujący dwóch składników: oleju z ziaren zielonej kawy oraz maceratu kawowego. Składniki te korzystnie wpływają na stan, kondycję i wygląd szarej i zmęczonej skóry wokół oczu, która staje się:
mniej opuchnięta, a worki i cienie pod oczami częściowo lub całkowicie zlikwidowane
zregenerowana - wygląda na młodą, zdrową i wypoczętą
optymalnie nawilżona oraz zabezpieczona przed utratą wilgoci
chroniona przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych
ujędrniona, chroniona przed przedwczesnym starzeniem się skóry (zawarta w kawie kofeina to silny antyoksydant, który działa przeciwzmarszczkowo, zwalcza wolne rodniki i wygładza zmarszczki).

Do tego wszystkiego masło przepięknie pachnie świeżo zmieloną kawą. Jeśli lubisz taki zapach, zapewniam Cię, że przy okazji masło zapewni Ci także odrobinę relaksu.

Pomimo tego, że producent rekomenduje stosować masło do pielęgnacji skóry wokół oczu, można je także używać do innych celów :) U mnie świetnie sprawdziło się do nawilżenia i zmiękczenia skóry pięt oraz przesuszonej skóry łokci. Od koleżanki słyszałam natomiast, że stosowała to masło jako preparat wspomagający porost włosów. To pewnie dlatego, że kofeina świetnie pobudza krążenie, co może zapobiec nadmiernemu wypadaniu włosów.

O kosmetykach La-Le mogłabym pisać i pisać. Na pewno jeszcze niejeden artykuł na ich temat pojawi się w Klubie Naturalnej Pielęgnacji. Słyszałam, że wkrótce ujrzą światło dzienne kolejne super nowości (na jedną z nich sama niecierpliwie czekam!). Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła uchylić Wam rąbka tajemnicy :)

Dezodorant ekologiczny w kremie z olejkiem cedrowym La-Le

Masło kawowe pod oczy 60ml znajdziesz TUTAJ

Pozostałe produkty marki La-Le znajdziesz TUTAJ

Udostępnij artykuł:
Znajdź nas:

Korzyści:

  • Powitalny rabat -15% na dowolne zakupy w Kopalnia-Zdrowia.pl
  • Jednorazowo 150 dodatkowych punktów w Programie Rabatowym Kopalnia-Zdrowia.pl (jeżeli posiadasz konto użytkownika w sklepie Kopalnia-Zdrowia.pl)
  • Rabaty dostępne tylko dla Ciebie i pozostałych Klubowiczów
  • Mozliwość zadawania pytań naszym ekspertom oraz darmowe porady
  • Informacje o nowościach i premierach ze świata kosmetyków naturalnych

Dołącz do

Klubu Naturalnej Pielęgnacji

Potrzebujesz porady w doborze kosmetyków?
Masz jakieś pytania?

Lub zadzwoń

+48 518 780 978

Edyta Starzyk - Kopalnia-Zdrowia.pl