Naturalne samoopalacze i bronzery do ciała, czyli sposób na piękną opaleniznę

Samoopalacz pozwala w szybki sposób uzyskać efekt opalenizny i to bez ekspozycji na promienie słoneczne. Jest to bardzo wygodne, bo już w jeden dzień możemy nadać skórze pięknego odcienia. Pokażę Wam różne produkty brązujące z naturalnym składem, które możecie używać nawet do opalania skóry twarzy! A to wszystko od naszych polskich marek. Jesteście ciekawi?

Co zawierają naturalne samoopalacze

Najczęściej w składzie możecie znaleźć dihydroksyaceton (tzw. DHA) i erytrulozę.

DHA wchodzi w reakcję chemiczną z aminokwasami w naskórku. Opalenizna pojawia się już po kilku godzinach, a jej intensywność zależy od stężenia tego składnika. DHA jest odpowiedni nawet dla wrażliwej skóry ciała, która ma skłonności do podrażnień. Mniej więcej po godzinie od aplikacji pojawia się charakterystyczny zapach.

Erytruloza w przeciwieństwie do DHA potrzebuje dłuższego czasu na działanie. Opalenizna pojawia się później i jest zdecydowanie jaśniejsza. Dodatkowo nie wywołuje specyficznego zapachu.

Przy każdym produkcie w tym artykule zaznaczę, jaki składnik samoopalający znajdziecie w składzie. Dzięki temu łatwiej będzie Wam wybrać odpowiedni preparat dla siebie.

Bestseller od lat, czyli brązujący balsam Mokosh

To jeden z bardziej skutecznych samoopalaczy na polskim rynku! Nic więc dziwnego, że stał się ulubieńcem miliona osób, w tym także mnie. Zawiera DHA, który już po pierwszej aplikacji daje mocny efekt. Uwielbiam go za piękny zapach pomarańczy i cynamonu. 

DHA może delikatnie wysuszać skórę, dlatego w balsamie znajdziecie także składniki nawilżające. Są to np. naturalne oleje, wosk z borówki, aloes czy witamina E. Gęsta i kremowa konsystencja sprawia, że skóra jest miękka, gładka i nawilżona.

Wśród nowości mam dla Was odżywczy samoopalacz do ciała. Pachnie egzotyczną marakują i ma cudowną, gęstą formułę. Co ciekawe samoopalacz zawiera połączenie DHA i erytrulozy, więc daje jeszcze intensywniejszy efekt na skórze. Osobiście testowałam ten produkt przez ostatni tydzień i jestem pod wrażeniem trwałości opalenizny, jaką daje. Samoopalacz nie robi smug ani plam. Nie pachnie jak typowy samoopalacz, nawet po całej nocy!

To będzie coś idealnego dla fanów lekkich, pięknie pachnących produktów brązujących, którzy chcą stopniować efekt. Jeśli chcecie mieć skórę muśniętą słońcem, to wystarczy Wam jedna aplikacja. Jeśli chcecie mocniejszą opaleniznę, to śmiało nakładajcie samoopalacz kilka dni z rzędu.

Balsam Pomarańcza z cynamonem i samopalacz Marakuja możecie także stosować także na twarz, szyję i dekolt!

Brązujący balsam do ciała i twarzy Pomarańcza z Cynamonem Mokosh

Złota trójka od Veoli Botanica

przejdź do Konsultacje pielęgnacyjne ONLINE

W serii brązującej od Veoli Botanica znajdziecie aż 3 różne produkty! Zawierają DHA oraz ciekawy składnik brązujący, jakim jest Bronz'Alg®, czyli ekstrakt z brązowej algi. Co więcej, formuły są bezbarwne, więc nie brudzą pościeli czy ubrań.

Samoopalacze i bronzery Veoli Botanica

W kwietniu bardzo polubiłam samoopalającą piankę z wodą kokosową. Pianka jest lekka i szybko się wchłania. Cienką warstwę nakładam na czystą i suchą skórę za pomocą rękawicy. Dzięki temu aplikacja jest naprawdę szybka i bezproblemowa. Pierwsze efekty opalenizny uzyskacie już po 4 godzinach. Ja pozostawiam piankę na skórze przez całą noc, a rano zmywam ją letnią wodą. Zobaczcie na zdjęciu poniżej, jaki efekt daje już po pierwszej warstwie!

Pianka zawiera składniki regenerujące jak aloes, betaina z buraka czy ekstrakt z malin. Dodatkowo woda kokosowa daje ciekawy zapach balijskiego kokosa. W moim osobistym rankingu samoopalaczy i bronzerów ta pianka Veoli Botanica jest w ścisłej czołówce.

Drugim produktem z tej serii jest brązujący balsam do ciała. Formuła zawiera ekstrakt z alg i masło kakaowe, dzięki czemu skóra jest jędrna i gładka. Dodatkowo znajdziecie w nim także Hydronesis®, skwalan z trzciny cukrowej i olej z malin czy marchwi. Fani świeżych nut będą zachwyceni - balsam pachnie cytrusami, eukaliptusem i kwiatem lawendy.

Edyta od kwietnia intensywnie testuje ten balsam. Ciągle mówi, że nigdy nie miała tak gładkiej i opalonej skóry. Jeśli zależy Wam na mocniejszym efekcie opalenizny, to spróbujcie nałożyć ten balsam kilka dni z rzędu. 

Balsam samoopalający do ciała Touch of Summer Veoli Botanica

Muszę Wam jeszcze wspomnieć o wyjątkowych kropelkach brązujących do twarzy, szyi i dekoltu. Mają lekką, żelową konsystencję. To zasługa dużej ilości kwasu hialuronowego i ekstraktu z kwiatu brzoskwini. Kropelki szybko się wchłaniają, dając równomierny efekt skóry muśniętej słońcem. Pamiętajcie, aby go dobrze rozprowadzić przy linii włosów oraz pod linią żuchwy. Jeśli nie rozetrzecie kropelek dokładnie, to następnego dnia będziecie mieć widoczne smugi. 

Kropelki brązujące aplikujcie na czystą i suchą skórę twarzy, szyi i dekoltu samodzielnie. Możecie także je wymieszać ze swoim ulubionym serum o podobnej konsystencji. Nie polecam mieszania produktu z produktami olejowymi, np. kremami do twarzy. Po aplikacji nie nakładajcie już nic więcej. Myślałam, że same krople nie nawilżą wystarczająco mojej skóry, ale pielęgnacja była na bardzo wysokim poziomie.

W zależności od efektu, jaki chcecie uzyskać, możecie stosować ten preparat nawet codziennie! U mnie efekty były widoczne po pierwszej aplikacji, dlatego sięgam po krople raz w tygodniu. W ich przypadku nie zauważyłam żadnego obciążenia skóry.

przejdź do Zapisz się do newslettera

Kropelki brązujące do twarzy Catch The Sun Veoli Botanica

Balsamy samoopalające Naturativ

Mam dla Was dwie ciekawe propozycje od polskiej marki Naturativ. Są to balsamy do ciała, które zawierają DHA oraz ekstrakt z łupin orzecha poprawiający koloryt skóry. Mają także olej z marchwi bogaty w beta-karoten. Dają bardzo ładny efekt opalenizny już po dwóch lub trzech aplikacjach. Polecam nakładać je dzień po dniu lub w odstępach jednego dnia.

Wersja z bronzerem jest bardzo interesująca, szczególnie jeśli potrzebujecie natychmiastowego efektu. Ma ona intensywny, brązowy kolor, który sprawia, że skóra po rozsmarowaniu od razu staje się opalona. Moja jasna karnacja po tym balsamie nabiera pięknego, zdrowego kolorytu. Balsamy Naturativ mają szybko wchłaniające się formuły. Wystarczy odczekać kilka minut po aplikacji i można się ubrać. Bronzer nie ściera się ze skóry. Jeśli nie macie czasu czekać na opaleniznę kilku godzin, to może być naprawdę świetne rozwiązanie.

Jedna i druga wersja balsamu gwarantuje bardzo dobrą pielęgnację i trwałą opaleniznę. Bardzo lubię ich opakowania z wygodną pompką. Są to airlessy, które umożliwiają wykorzystanie całego produktu do ostatniej kropli!

Balsam samoopalający do ciała Naturativ

Sun for everyone!

Bogate masło do ciała Drop of sunshine Alkmie to najbardziej gęsta i kremowa formuła. Rewelacyjnie sprawdzi się przy skórze bardzo suchej, wrażliwej, a także takiej, która wymaga silnej regeneracji. Masło uelastyczni i ujędrni Waszą skórę, a przy okazji nada jej naturalną opaleniznę. W składzie znajdziecie erytrulozę, dlatego możecie aplikować masło nawet codziennie. Opalenizna jest trwalsza, ale również delikatniejsza. Masło Alkmie polecam tym, którzy chcą uzyskać delikatny i naturalny efekt opalenizny.

Do twarzy mam dla Was regenerujący krem Hello Sunshine, który również zawiera delikatnie opalającą erytrulozę. Krem regeneruje, koi, nawilża i zmniejsza uczucie dyskomfortu. Jeśli nie opalacie się, a chcecie mieć efekt skóry muśniętej słońcem, to może Wam się spodobać. Osoby lubiące zapach słodkiego mango na pewno go pokochają!

SUN FOR EVERYONE Bogate masło regenerująco-brązujące do ciała Drop of sunshine

Masło kakaowe dla lepszego kolorytu

Znacie balsam samoopalający polskiej manufaktury LillaMai? Na półce wygląda dość niepozornie, bo jest w ciemnym, szklanym opakowaniu z wygodną pompką. Formuła została oparta na DHA, oleju kokosowym oraz maśle kakaowym. Dzięki temu ma piękny, kakaowy zapach. Dodatkowo ma rewelacyjne właściwości pielęgnujące skórę. Samo masło kakaowe zawiera naturalne przeciwutleniacze, witaminy i składniki mineralne, jak np. magnez czy potas.

Sam balsam daje lekki odcień opalenizny. Jeśli szukacie czegoś delikatnego, to myślę, że warto go wypróbować. Balsam możecie aplikować na skórę całego ciała oraz nawet na skórę twarzy. Formuła całkiem szybko się wchłania, więc po 10 minutach możecie się ubrać. Po aplikacji polecam założyć pidżamę z długim rękawem i długimi nogawkami.

Balsam samoopalający na bazie masła kakaowego

Poprawa kolorytu skóry

Pielęgnacja i poprawa kolorytu skóry 2w1! Jakbym miała robić ranking delikatnych balsamów do codziennego stosowania, to ten byłby na pierwszym miejscu. Balsam do ciała Zielone Laboratorium ma masło shea, olej z marchwi i masło kakaowe. Erytruloza działa delikatnie brązująco. Przed działaniem wolnych rodników chroni skórę witamina E i ekstrakt z pomidora. 

Uwielbiam balsam poprawiający koloryt skóry za zapach! Znajdziecie w nim trzy olejki eteryczne: geranium, cynamon i grapefruit. Poza zapachem mają one także dodatkowe właściwości pielęgnacyjne. Dla przykładu olejek cynamonowy ujędrnia skórę, a olejek geraniowy pomaga skórze się regenerować i łagodzi podrażnienia.

Balsamu od Zielone Laboratorium możecie używać codziennie. Po kilkunastu dniach będziecie mogli zauważyć poprawę kolorytu skóry.

Balsam do ciała poprawiający koloryt skóry  Zielone Laboratorium

Balsam do ciała brązująco — pielęgnujący Shy Deer

Duże, szklane opakowanie, a w nim bardzo fajny balsam brązujący. Używałam go w zeszłym roku w kwietniu i szybko dał mi piękny odcień na skórze. W składzie jest dihydroksyaceton, olej z marchwi i olej buriti. Dzięki temu macie dodatkowe działanie antyoksydacyjne, ujędrniające i odżywiające skórę. Po tym balsamie naprawdę czuć nawilżenie, ale także specyficzny zapach samoopalaczy.

Balsam do ciała brązująco - pielęgnujący Shy Deer

Samoopalacze i bronzery do twarzy

Część produktów, które opisywałam wcześniej, możecie śmiało stosować na całe ciało oraz twarz. Przy cerze skłonnej do zapychania czy niedoskonałości polecam lżejsze formuły. Do wyboru macie kilka ciekawych pozycji jak np. kropelki Veoli Botanica czy krem regenerujący Alkmie.

HAVE SOME TAN!

Równie obiecująco w rankingu samoopalaczy wypada tonik do twarzy HAVE SOME TAN! Resibo. To bardzo wodnista formuła, która zawiera certyfikowany, roślinny dihydroxyaceton. Jest on wytwarzany z pszenicy, kukurydzy i buraka. Dodatkowo ekstrakt z malwy zapobiega odwodnieniu, a wyciąg z maku polnego i kurkumy działają antyoksydacyjne. 

Bardzo mi się podoba pomysł toniku, bo można na niego nałożyć swój ulubiony krem. Ma świeży zapach, więc sama aplikacja jest jeszcze przyjemniejsza. Trzeba bardzo uważać z tym tonikiem przy linii włosów i dokładnie go rozprowadzić w tym miejscu. Jeśli nie zrobicie tego dokładnie, to następnego dnia przy linii włosów będziecie mieć wyraźną linię. Z ważnych informacji na koniec dodam, że tonik po otwarciu należy przechowywać w lodówce.

Efekt, jaki możecie uzyskać tonikiem Resibo, porównałabym do kropelek brązujących od Veoli Botanica. Po trzech aplikacjach na mojej skórze jest już widoczna opalenizna. 

Naturalny tonik samoopalający HAVE SOME TAN!

Jak aplikować samoopalacze?

Przed rozpoczęciem nakładania samoopalaczy musicie odpowiednio przygotować skórę, a mianowicie:

  • zrobić dokładny peeling całego ciała,
  • porządnie nawilżyć skórę.

Na tak przygotowanej skórze każdy samoopalacz i bronzer będzie wyglądać bardzo ładnie. Będzie też znacznie dłużej się utrzymywał. 

Aplikację produktów brązujących polecam robić wieczorem. Na czystą i suchą skórę nałóżcie okrężnymi ruchami porcję produktu. Nie przesadzajcie z ilością samoopalacza! Na początku zawsze lepiej nałożyć go mniej. Każdy produkt brązujący należy bardzo dokładnie rozetrzeć, tak aby nie powstały ciemniejsze plamy czy smugi. Pomocna w tym będzie rękawica do aplikacji produktów brązujących I gLove Tan od Veoli Botanica. Jest wykonana z porządnego i miękkiego materiału. Bardzo dobrze rozprowadza wszelkiego typu pianki czy balsamy. 

Nie zapominajcie o dłoniach! Po każdej aplikacji samoopalacza warto umyć dłonie. W suchą skórę wetrzyjcie małą ilość samoopalacza, aby wyrównać kolor między ręką a dłonią. Jeśli używacie rękawicy, to wmasujcie resztki produktu, który na niej został, w wierzchnią część dłoni. Na kolana i łokcie również polecam aplikować minimalną ilość produktu. Jeśli czujecie, że nałożyliście produktu zbyt dużo, to polecam zetrzeć nadmiar chusteczką albo ręcznikiem.

Po aplikacji samoopalacza odczekajcie kilka minut, zanim się ubierzecie. Niech preparat dobrze się wchłonie. Po kilku godzinach powinniście zauważyć pierwsze efekty lekko przyciemnionej skóry. Jeśli aplikujecie produkt na całą noc, to rano możecie zmyć szybko resztki samoopalacza ze skóry. Nie musicie używać mydła lub żelu - samo spłukanie powinno wystarczyć. 

Mam nadzieję, że mój ranking naturalnych samoopalaczy i bronzerów do ciała będzie dla Was przydatny! Do wyboru macie dużo ciekawych produktów o silnym działaniu. Jeśli chcecie delikatniejszy efekt, to możecie wybrać kosmetyki z erytrulozą zamiast DHA. Pamiętajcie, że regularne stosowanie balsamów brązujących da Wam piękną i naturalną opaleniznę bez ekspozycji na promienie słoneczne!

Udostępnij artykuł:
Znajdź nas:
Produkty wymienione w tym wpisie

Poniżej znajdziesz produkty z naszego sklepu, kliknij aby przejść

Zobacz więcej

Jeżeli zainteresował Cię ten artykuł, zostań z nami na dłużej

Piszą dla Was

Korzyści:

  • Powitalny rabat -10%* na dowolne zakupy w Kopalnia-Zdrowia.pl
  • Jednorazowo 250 dodatkowych punktów w Programie Rabatowym Kopalnia-Zdrowia.pl (jeżeli posiadasz konto użytkownika w sklepie Kopalnia-Zdrowia.pl)
  • Rabaty dostępne tylko dla Ciebie i pozostałych Klubowiczów
  • Mozliwość zadawania pytań naszym ekspertom oraz darmowe porady
  • Informacje o nowościach i premierach ze świata kosmetyków naturalnych

* rabat nie jest naliczany dla produktów znajdujących się w promocji oraz kosztów dostawy

Dołącz do

Klubu Naturalnej Pielęgnacji

Potrzebujesz pomocy w doborze kosmetyków?
Chcesz ułożyć swój plan pielęgnacyjny?
To te konsultacje są dla Ciebie!
Edyta Starzyk - Kopalnia-Zdrowia.pl