Nowe pasty do mycia twarzy od Iossi - będzie kolejny HIT?

Dodano 2018-07-12 08:57:46 przez Edyta

W zależności od tego, co kto lubi, do demakijażu i oczyszczania twarzy można stosować przeróżne preparaty o zupełnie odmiennych konsystencjach - płyny micelarne, żele, mleczka, pianki, olejki... Ja do tradycjonalistów raczej nie należę, lubię nowości i nietypowe formuły, dlatego oszalałam, gdy jakiś czas temu pojawiło się na rynku kosmetyków naturalnych coś takiego jak pasta do mycia twarzy! Swoją przygodę z pastami zaczęłam od Fresh&Natural i myślałam wtedy, że nikt nie wymyśli lepszej pasty do mycia twarzy. Biję się teraz w klatkę piersiową, bo jednak trochę się myliłam, a wyrazy uznania tym razem należą się Iossi.

Część z Was już pewnie wie, że moja skóra ma charakter mieszany, co potrafi nierzadko dać mi porządnie w kość - zwłaszcza latem, gdy gruczoły łojowe świrują, a strefa T świeci się jak bombka na choince... To powoduje, że zawsze priorytetowo rozglądam się za kosmetykami mocno oczyszczającymi, detoksykującymi i normalizującymi. Bardzo polubiliśmy się z takimi składnikami jak: glinka zielona, glinka ghassoul, olej jojoba, olej z dzikiej róży, olej z czarnuszki, olej z orzecha laskowego, lawenda, hydrolat z neroli, olejek z drzewa herbacianego czy węgiel. Wyobraźcie więc sobie, jaka wstąpiła we mnie radość, gdy dowiedziałam się o czarnej paście węglowej do mycia twarzy? Od początku podejrzewałam, że ją polubię, ale pasta jest tak genialna, że się po prostu zauroczyłam.

Oczyszczająca pasta do mycia twarzy Węgiel Iossi

Po pierwsze - konsystencja. Bardzo fajna, delikatnie żelowa, faktycznie przypominająca coś w rodzaju plasteliny. Określenia "coś w rodzaju" użyłam celowo - nie jest to do końca forma lepkiej plasteliny, jaką kojarzycie z zajęć plastyki ze szkoły podstawowej. Określiłabym ją raczej subtelnie lepką i wilgotną mazią, która dzięki temu świetnie rozprowadza się na dłoniach, a następnie na skórze twarzy. To z kolei pociąga za sobą dużą wydajność - pasty wcale nie trzeba nakładać dużo, aby dokładnie oczyścić całą twarz. Serio.

Po drugie - kolor. Czarny jak heban. Aplikujesz pastę na twarz i czujesz się jak na zabiegu SPA u kosmetyczki. Dla mnie prawdziwa bomba - uwielbiam raz na jakiś czas urządzić sobie SPA w swojej kameralnej łazience i po prostu poczuć się wyjątkowo - bez wychodzenia z domu, bez wcześniejszego umawiania się na konkretny termin i przejmowania się tym, że setny raz z rzędu muszę go przełożyć (nie ściemniam, zazwyczaj tak to się kończy). Ostrzegam, że pasta ma na tyle intensywnie czarny kolor, że efektem ubocznym jej stosowania może być pobrudzony ręcznik, piżama, ściana czy umywalka. Może zdarzyć się, że po użyciu pasty będziesz musiała przetrzeć umywalkę, bo pozostaną na niej delikatnie czarne smugi. Życie, coś za coś. Jeśli miałabym na siłę dopatrzyć się jakiejś wady tej pasty, wskazałabym właśnie na to, że najzwyczajniej w świecie można się nią trochę pobrudzić. Biorąc jednak pod uwagę, jakie efekty można osiągnąć przy jej stosowaniu, zupełnie bym się tym nie przejmowała - po kilku użyciach, tak jak ja, zapewne przestaniesz totalnie zwracać na to uwagę.

Oczyszczająca pasta do mycia twarzy Węgiel Iossi

Po trzecie - zapach. Po prostu przepiękny, będący połączeniem rozmarynu, lawendy i cytryny. Silnie odświeżający, kojący, relaksujący.... Aplikujesz pastę na twarz, a w tym czasie Twoja dusza przenosi się na górską słoneczną łąkę, porośniętą wonnymi ziołami i kwiatami. Porównanie dość odważne, ale taki właśnie obraz ukazuje się w myślach za każdym razem, gdy nakładam pastę na twarz i zamykam na kilka minut oczy, aby w tym czasie wykonać delikatny masaż twarzy. Jeśli lubisz wyraziste zapachy, najprawdopodobniej skradnie Twoje serce podobnie jak moje.

Po czwarte - działanie. 2w1 - z jednej strony głębokie oczyszczenie, z drugiej strony - nawilżenie. Iossi zapewnia, że po użyciu pasty skóra powinna być dokładnie oczyszczona i miękka. I wszystko się zgadza. Zrobiłam chałupniczy test na bazie toniku do twarzy i wacika - wiem, że to dość banalna metoda, ale szybko i orientacyjnie pozwala zawsze sprawdzić, na ile dokładnie skóra została oczyszczona na etapie demakijażu. Na waciku nie dopatrzyłam się resztek podkładu, pudru czy różu. Poza tym skóra faktycznie jest odświeżona, zmiękczona i gładka, doskonale przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Nie obawiaj się, że pasta z węglem przesuszy Twoją skórę, bo pozostałe składniki aktywne dbają o zapewnienie odpowiedniej hydratyzacji skóry (np. w postaci fermentów z kokosa i rzodkiewki czy oleju babassu).

Producent zaleca, aby pastę z węglem stosować nie więcej niż 2-3 razy w tygodniu. Przy codziennym stosowaniu, w przypadku posiadania wrażliwej cery, pasta może najzwyczajniej w świecie podrażnić - ze względu na sporą zawartość węgla aktywnego i dość mocne działanie oczyszczające. Jeśli natomiast chodzi o sam skład, o sporej ilości INCI wspomniałam już powyżej, ale dla precyzji przedstawiam go również całościowo poniżej (przekonajcie się sami, że skład prezentuje się naprawdę bardzo pozytywnie i naturalnie):

gliceryna roślinna, owies, węgiel, olej babassu, ryż, biała glinka, surfaktant z oleju kokosowego, ferment z rzodkwi, skwalan z trzciny cukrowej, ekstrakt z kokosa, ekstrakt z alg, olejek copaiba, ekstrakt z zielonej herbaty, olejki eteryczne z rozmarynu, lawendy i cytryny.

Na sam koniec wspomnę jeszcze kilka słów na temat drugiej pasty do mycia twarzy od Iossi - z kokosem i hydrolizowanymi proteinami ryżu. Ta pasta nieco mniej urzekła moje serce, ale to pewnie ze względu na typ problematycznej i wymagającej cery, który posiadam. Pasta Ryż i Kokos jest zdecydowanie bardziej delikatna. Z kolei mam wrażenie, że intensywniej nawilża. Po zmyciu pasty z twarzy odczuwałam na skórze delikatny film, dlatego wydaje mi się, że ta wersja powinna świetnie sprawdzić się u osób głównie z suchą, przesuszoną lub po prostu normalną skórą. W przeciwieństwie do pasty węglowej posiada ona też właściwości peelingujące, a delikatne złuszczenie skóry zapewnia puder z kokosa i ryżu. Te drobinki peelingujące są jednak na tyle delikatne i bezpieczne dla skóry, że w tym przypadku pastę można stosować do mycia twarzy nawet codziennie. Generalnie zapach Was też raczej nie zawiedzie, a najbardziej spodoba się fanom odświeżających zapachów cytrusowych - pachnie subtelnie trawą cytrynową.

Delikatna pasta do mycia twarzy Ryż i Kokos Iossi

W INCI też trudno do czegoś się przyczepić, bowiem prezentują się one tak:

ryż, gliceryna roślinna, owies, olej babassu, kokos, hydrolizowane proteiny ryżowe, ferment z rzodkiewki, ekstrakt z kokosa, skwalan z trzciny cukrowej, biała glinka, olej ryżowy, olejek copaiba, kwas mlekowy, bisabolol, olejek eteryczny z trawy cytrynowej, olejek eteryczny z palczatki imbirowej (palmarozowy)

Lubię, gdy po oczyszczeniu twarzy czuję na skórze mocne odświeżenie. O ile pasta z węglem spisuje się pod tym kątem na medal, o tyle nie czułam wyrazistego odświeżenia po paście z ryżem i kokosom.

Oczyszczająca pasta do mycia twarzy Węgiel oraz Nawilżająco - peelingująca pasta do mycia twarzy Ryż i Kokos - którą wybierasz? Chociaż obydwie pasty są zupełnie inne, każda z nich według mnie ma szansę na zostanie jednym z bestsellerowych preparatów do oczyszczania. Ja oddaję swój głos na Węgiel. Dajcie znać, która z wersji Wam się bardziej podoba! :)

Oczyszczającą pastę do mycia twarzy Węgiel znajdziesz TUTAJ

Delikatną pastę do mycia twarzy Ryż i Kokos znajdziesz TUTAJ

Produkty marki Iossi znajdziesz TUTAJ

Udostępnij artykuł:
Znajdź nas:

Korzyści:

  • Powitalny rabat -15% na dowolne zakupy w Kopalnia-Zdrowia.pl
  • Jednorazowo 150 dodatkowych punktów w Programie Rabatowym Kopalnia-Zdrowia.pl (jeżeli posiadasz konto użytkownika w sklepie Kopalnia-Zdrowia.pl)
  • Rabaty dostępne tylko dla Ciebie i pozostałych Klubowiczów
  • Mozliwość zadawania pytań naszym ekspertom oraz darmowe porady
  • Informacje o nowościach i premierach ze świata kosmetyków naturalnych

Dołącz do

Klubu Naturalnej Pielęgnacji

Potrzebujesz porady w doborze kosmetyków?
Masz jakieś pytania?

Lub zadzwoń

+48 518 780 978

Edyta Starzyk - Kopalnia-Zdrowia.pl