Przegląd kosmetyków do twarzy z filtrami mineralnymi i naturalnymi

Dodano 2019-06-06 11:03:04 przez Edyta

W tym roku wiosna nas nie oszczędzała, słońca było jak na lekarstwo, a deszczu mamy już chyba wszyscy po dziurki w nosie. Na szczęście według prognoz synoptyków wygląda na to, że nadeszły już "lepsze czasy" wraz z większą ilością ciepła:) Ja ciągle tym żyję i czerpię pełnymi garściami z ciepłych dni, które zaczęły nas w końcu rozpieszczać promieniami słonecznymi :)

Skoro nadeszła wiosna (w sumie to chyba w tym roku wiosny nie było, a od razu nadeszło z dnia na dzień lato), to koniecznie musicie pomyśleć o ochronie Waszej skóry przed promieniowaniem UV. O tym, że jest ono szkodliwe dla naszego zdrowia i skóry, wspominać chyba o tym nie muszę :) Jak najbardziej, przebywać na słońcu powinniśmy jak najwięcej (chociażby ze względu na witaminę D3), jednak nie możemy pozostawiać skóry bez żadnego zabezpieczenia. Generalnie macie do wyboru 2 opcje - kosmetyki ochronne z filtrami chemicznymi lub filtrami mineralnymi (fizycznymi).

Dlaczego warto stosować kosmetyki naturalne z filtrami mineralnymi?

Na ten temat mogłabym napisać rozprawkę, więc żeby nie przynudzać, streszczę meritum sprawy w kilku zdaniach.

Filtry chemiczne:
- mogą przenikać przez skórę;
- mogą wpływać na pojawienie się zaburzeń hormonalnych;
- mogą wywoływać reakcje uczuleniowe i fototoksyczne, podrażnienia i zaczerwienienia;
- muszą być nakładane na skórę z pewnym wyprzedzeniem, najlepiej 30-40 min przed ekspozycją na słońce;
- tracą właściwości ochronne pod wpływem promieniowania, muszą być często aplikowane (najlepiej co ok. 2 h).

Wybrałam dla Was kilka fajnych pozycji z filtrami mineralnymi, które działają w taki sposób, że odbijają promienie słoneczne, rozpraszają je. Wszystkie z moich propozycji odnoszą się do produktów ochronnych, które są zarazem dobrymi preparatami pielęgnacyjnymi do stosowania na co dzień, nawet jako baza pod makijaż.

Przegląd kosmetyków do twarzy na lato z filtrami mineralnymi

1. PHENOME PROTECTIVE face cream SPF 30 czyli ochronny krem przeciwsłoneczny z SPF30. To połączenie optymalnej pielęgnacji na dzień wraz z filtrami mineralnymi (tlenek cynku - Zinc Oxide i dwutlenek tytanu - Titanium Dioxide) w jednym produkcie. Krem optymalnie zabezpiecza skórę przed szerokim spektrum promieniowania UV, zarówno UVA jak i UVB.

Wśród składników aktywnych kremu, na dwóch pierwszych miejscach, znajdziecie cenne wody roślinne: migdałową i aloesową. Ponadto masło shea i babassu, olej jojoba i migdałowy, ekstrakty z żurawiny i owoców goji, które z jednej strony działają intensywnie nawilżająco i odżywczo, a z drugiej strony zapewniają działanie antyoksydacyjne, hamując procesy starzenia się skóry. Jak widzicie, krem ma bardzo bogaty i dobry skład, a zawarte w nim składniki nie są komodogenne. Naprawdę ciężko tutaj do czegokolwiek się przyczepić:
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water **, Aloe Barbadensis Leaf Water **, Dicaprylyl Carbonate**, Titanium Dioxide**, Zinc Oxide**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Glycerin**, Isopropyl Palmitate**, Sorbitan Olivate**, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Dicaprylyl Ether**, Alumina**, Stearic Acid**, Tocopherols**, Magnesium Sulfate**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil *, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Orbingnya Oleifera Seed Oil*, Steralkonium Hectorite**, Trihydroxystearin**, Parfum**, Glyceryl Isostearate**, Polyhydroxy Stearic Acid**, Dehydroacetic Acid, Aqua**, Benzyl Alcohol, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract**, Propylene Carbonate, Iris Florentina Root Extract**, Panax Ginseng Root Extract **, Vitis Vinifera (Grape) Leaf Extract**, Geraniol***, Limonene***, Linalool***
*Certified Organic
**Natural Raw Materials
***Components of Natural Essential Oils

Krem ma gęstą, aczkolwiek przyjemną i aksamitną konsystencję. Zaraz po aplikacji kremu na skórę wydaje się, że jest on ciężki i oporny. Na szczęście to tylko pierwsze wrażenie, którego bardzo szybko ustępuje :) Krem bardzo ładnie rozprowadza się na skórze, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu ani białych śladów, co jest niestety charakterystyczne dla większości naturalnych kosmetyków bazujących na naturalnych filtrach mineralnych. Ale to nie wszystko. Krem jest wodoodporny, ładnie pachnie a dodatkowo jest niesamowicie wydajny - wystarczy zaledwie odrobina kremu, aby pokryć nim całą skórę twarzy. Skóra jest oczywiście zabezpieczona przed promieniowaniem słonecznym zaraz po aplikacji preparatu.

PROTECTIVE face cream SPF 30 - Ochronny krem przeciwsłoneczny do twarzy - Phenome

2. CLOCHEE Rozświetlający krem do twarzy SPF 30 to produkt hipoalergiczny, który łączy w sobie cechy kremu pielęgnacyjnego, tonującego oraz ochronnego (również zabezpiecza przed promieniowaniem UVA i UVB). Idealny na wakacje i w dni, w które chcemy odpocząć od pełnego makijażu (jeśli weźmiesz ten krem ze sobą na urlop, nic więcej nie będzie Ci potrzebne, aby zadbać kompleksowo o skórę twarzy - nawet podczas plażowania czy długich spacerów brzegiem morza). Uwielbiają go także zwolenniczki naturalnego "looku" - jest to krem koloryzujący, który w subtelny sposób wyrównuje koloryt skóry, nadaje jej blasku oraz zdrowego, promiennego wyglądu. Z powodzeniem może zastąpić kremy BB czy naturalne fluidy o niskim czy średnim poziomie krycia.

Skład tego kremu również prezentuje się bardzo dobrze:
Aqua**, Zinc Oxide*, Caprylic/Capric Triglyceride*, Titanium Dioxide*, Decyl Oleate**, Glyceryl Stearate Citrate*, Rubus Idaeus Seed Oil**, Glycerin**, Polyglyceryl-3 Palmitate*, Polyglyceryl-2 Caprate*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil**, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract**, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil**, Oryza Sativa Hull Powder*, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Polyhydroxystearic Acid*, Sucrose Stearate*, Stearic Acid*, Alumina*, Glyceryl Caprylate*, Squalane*, Isostearic Acid*, Beta-Carotene**, Alcohol**, Tocopherol**, Ascorbyl Palmitate**, Ascorbic Acid**, Citric Acid**, Sodium Lauroyl Glutamate*, Lysine*, Magnesium Chloride*, Lysolecithin*, Sclerotium Gum*, Xanthan Gum**, Pullulan*, Dehydroacetic Acid*, Benzyl Alcohol*, Parfum***, CI 77492*, CI 77491*, CI 77499*.
* Certified ingredients,
* Natural raw materials,
**** Approved for natural cosmetics

W kremie znajdują się oleje z pestek malin oraz nasion marchwi. Pierwszy z nich to prawdziwe źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych (Omega 6 i Omega 3), dzięki czemu wykazuje właściwości hamujące procesy starzenia się skóry. Poza tym, że olej z pestek malin jest silnym antyoksydantem, wspomaga też funkcjonowanie skóry problematycznej - posiada lekką konsystencję, która szybko się wchłania, regulując jednocześnie pracę gruczołów łojowych i działając przeciwzapalnie. Dlatego posiadaczki cer mieszanych nie powinny według mnie mieć obiekcji co do jego używania. Olej z nasion marchwi to z kolei źródło fitosteroli, różnorodnych witamin i minerałów - wzmacnia właściwości przeciwstarzeniowe kremu oraz działa mocno regenerująco i wygładzająco.

Krem posiada żółte tony, dlatego najlepiej sprawdza się u osób z karnacją o podtonach neutralnych lub ciepłych.

Rozświetlający krem do twarzy SPF30 - Clochee

3. CLOCHEE Matujący krem do twarzy SPF 50 to druga koloryzująca propozycja z filtrem od marki Clochee, zapewniająca wysoką ochronę przeciwsłoneczną (UVA/UVB). Tym razem najlepiej sprawdzi się u osób pragnących uzyskać efekt matowej cery, posiadających skórę tłustą i mieszaną. Podobnie jak w przypadku kremu rozświetlającego, efekt jest bardzo naturalny i delikatny, zbliżony do tego, który można uzyskać po nałożeniu lekkiego fluidu. Według mnie poziom krycia jest satysfakcjonujący, dość dobrze radzi sobie z kryciem drobnych niedoskonałości, a skóra potrafi nie świecić się do kilku godzin od momentu aplikacji. Większość osób, które używają tego kremu na co dzień, nie stosują już dodatkowo żadnego podkładu.

W składzie kremu, poza filtrami mineralnymi, znajdziecie też olej jojoba, masło shea, olej kokosowy, ekstrakt z rdestu ptasiego, witaminę B5 czy skwalan, co tylko podkreśla walory pielęgnacyjne tego produktu:
Aqua**, Zinc Oxide* , Titanium Dioxide*, Caprylic/Capric Triglyceride**, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Glycerin**, Glyceryl Stearate Citrate*, Polyglyceryl-2 Caprate*, Polygonum Aviculare Extract*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Panthenol***, Tocopherol*, Sucrose Stearate*, Alumina*, Glyceryl Caprylate*, Squalane*, Polyhydroxystearic Acid*, Isostearic Acid*, Stearic Acid*, Ascorbyl Palmitate***, Ascorbic Acid***, Alcohol***, Phytic Acid**, Sodium Citrate**, Sodium Lauroyl Glutamate*, Lysine*, Magnesium Chloride*, Bentonite**, Xanthan Gum**, Sodium Benzoate***, Dehydroacetic Acid****, Benzyl Alcohol*, Sodium Hydroxide, Citric Acid***, Parfum***, CI 77491*, CI 77492*, CI 77499*
* składnik certyfikowany
** surowiec naturalny
*** składnik naturalnych olejków eterycznych

Minusem jest to, że krem ma gęstą i niestety lepką konsystencję, którą dość opornie rozprowadza się na skórze. Mimo obecności w składzie dwóch filtrów mineralnych (dwutlenek tytanu i tlenek cynku), nie bieli skóry i dość dobrze się wchłania. Aplikację można sobie uprościć, nakładając pod krem serum o lekko olejowej konsystencji. Aaa, jest jeszcze jeden minus (podobnie jak w przypadku pozostałych kremów Clochee w szklanych opakowaniach z pompką airless). Współpraca z tymi pompkami jest dość skomplikowana :) Przy aplikacji kremu, po naciśnięciu pompki, krem po prostu...tryska :) Jest na to sposób, trzeba nauczyć się aplikować te kremy z wyczuciem, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość, że kilkanaście pierwszych aplikacji tak właśnie może wyglądać.

Krem posiada beżowy odcień, wpadający delikatnie w nuty różowe, dlatego najlepiej sprawdzi się u osób z karnacją raczej jasną, o podtonach neutralnych lub chłodnych.

Matujący krem do twarzy SPF 50 - Clochee

4. NOVA Krem do twarzy SPF 10 - Ochronna Pielęgnacja z serii GoCranberry to kolejny ochronny krem pielęgnacyjny, przeznaczony do stosowania na dzień. Zawiera filtr mineralny SPF10 (dwutlenek tytanu, który jak już wiecie działa jak bariera odbijająca promieniowanie UVA i UVB.) oraz sporo uniwersalnych składników pielęgnacyjnych o działaniu nawilżającym i odżywczym: olej ze słodkich migdałów, olej żurawinowy, masło shea, witamina E.

Całościowy skład kremu również prezentuje się przyzwoicie:
Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Pentylene Glycol, Titanium Dioxide*, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Glyceryl Stearate*, Sorbitan Stearate*, Butyrospermum Parkii Butter, Polyglyceryl-6 Palmitate/ Succinate*, Parfum, Polyglyceryl-2 Caprate*, Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Alcohol*, Sucrose Stearate*, Squalane*, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Stearic Acid*, Alumina*, Sucrose Cocoate*, Glyceryl Caprylate*, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum.
* składniki z certyfikatem ekologicznym

Krem posiada lekką formułę, która nie powinna obciążyć nawet cery tłustej i problematycznej. Jeśli chodzi o konsystencję, jest ona całkiem przyjazna - krem dobrze się rozprowadza, chociaż na pierwszy rzut oka wydaje sie, że "bieli". Po dokładnym rozsmarowaniu kremu efekt bielenia jednak znika.

Krem znajduje się w buteleczce z pompką typu airless, jednak w przeciwieństwie do kremów Clochee jego dozowanie jest nadzwyczaj proste i nieskomplikowane. Krem nie pryska naokoło - po naciśnięciu na dozownik, krem w optymalnej ilości wydostaje się na zewnątrz.

Nie zalecam aplikacji kremu z filtrem mineralnym SPF10 w trakcie pobytu na plaży albo gdziekolwiek tam, gdzie jest dużo słońca. Raczej traktowałabym go jako krem na dzień do używania przez cały rok (jesienią czy zimą przecież też świeci słońce). Sprawdzi się także wtedy, jeśli Wasze przebywanie na słońcu ogranicza się np o przejścia z parkingu do biura lub z domu do osiedlowego warzywniaka.

Krem do twarzy SPF 10 Ochronna Pielęgnacja - GoCranberry

5. Your Natural Side Olej z pestek malin to wszechstronny olej do skóry wrażliwej, suchej, dojrzałej i trądzikowej, o wysokiej zawartości antyoksydantów, kwasów tłuszczowych, witaminy E i A. Olej zapewnia naturalną ochronę przed promieniowaniem UV oraz przebarwieniami, które mogą powstać podczas ekspozycji na promienie słoneczne. Dodatkowo nawilża i regeneruje skórę, działa uelastyczniająco, przeciwzmarszczkowo i antybakteryjnie, pomaga w redukcji niedoskonałości i stanów zapalnych skóry.

Jeśli nie lubicie się z kremami przeciwsłonecznymi (chociażby ze względu na ich specyficzną konsystencję i efekt bielenia) lub fascynujecie się tworzeniem produktów samodzielnie, olej z pestek malin może być dla Was naturalną alternatywą (na poziomie ok. SPF 20/30 - raczej nie łudziłabym się, że odpowiada kremom z filtrem SPF50, o czym można stosunkowo często przeczytać w sieci...). Olej z pestek malin (podobnie jak np. olej macadamia czy masło shea) to filtr "naturalny", który nie jest fotostabilny. Co to de facto oznacza? Że może ulegać rozkładowi pod wpływem działania promieni słonecznych. Nie wiemy też dokładnie, jaki faktor SPF posiada. Zależy to naprawdę od wielu czynników, np. sposobu produkcji oleju lub ilości oleju, którą nakładacie na skórę (teoretycznie im więcej, tym lepiej - aby olej miał szansę chronić, musi fizycznie być obecny na skórze, a przecież oleje częściowo się wchłaniają).

Filtry naturalne posiadają właściwości ochronne przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych, ale głównie tych UVB, które są odpowiedzialne przede wszystkim za brązowienie skóry i poparzenia słoneczne). Pod kątem skuteczności, długości działania i fotostabilności, na pewno nie zastąpią preparatów na bazie filtrów mineralnych (głównie dwutlenku tytanu i tlenku cynku). Kremy z fotostabilnymi, przebadanymi filtrami mineralnymi chronią nie tylko przed promieniowaniem UVB, ale też UVA, które jest odpowiedzialne za fotostarzenie i może powodować powstawanie uszkodzeń na poziomie aż skóry właściwej. Pamiętajcie o tym koniecznie np. przed wybraniem się na kilka godzin na słoneczną plażę :) Jeśli bardzo chcecie używać filtrów "naturalnych" zamiast mineralnych, sugeruję ich stosowanie raczej na co dzień, kiedy przemieszczacie się np. między domem a pracą, a skóra nie jest narażona na promieniowanie słoneczne przez dłuższy okres czasu.

Jak już wspomniałam, olej z pestek malin najlepiej nałożyć bezpośrednio na skórę. Ewentualnie możecie też zmieszać go z innym olejem roślinnym, kwasem hialuronowym czy skwalanem z trzciny cukrowej (stworzycie tym samym nawilżające serum do twarzy). Możecie też dodać go do swojego ulubionego kremu na dzień.

Olej z pestek malin (nierafinowany) - Your Natural Side

Na sam koniec dodam tylko, że według mnie dobrych kremów naturalnych do twarzy z filtrami mineralnymi (zwłaszcza tymi wysokimi) jest wciąż jak na lekarstwo. Dlatego apeluję do Was, kochani producenci, abyście wzięli pod uwagę rosnący w tym zakresie popyt nad niewystarczającą podażą :)

Jestem ciekawa, jak to jest u Was? Staracie się raczej unikać słońca czy wręcz przeciwnie - lubicie wylegiwać się w słoneczne dni na plaży lub leżaku w swoim ogródku? :)

PHENOME PROTECTIVE face cream SPF 30 znajdziejsz TUTAJ

CLOCHEE Rozświetlający krem do twarzy SPF 30 znajdziejsz TUTAJ

CLOCHEE Matujący krem do twarzy SPF 50 znajdziejsz TUTAJ

NOVA Krem do twarzy SPF 10 - Ochronna Pielęgnacja z serii GoCranberry znajdziejsz TUTAJ

Your Natural Side Olej z pestek malin znajdziejsz TUTAJ

Udostępnij artykuł:
Znajdź nas:

Korzyści:

  • Jednorazowo 250 dodatkowych punktów w Programie Rabatowym Kopalnia-Zdrowia.pl (jeżeli posiadasz konto użytkownika w sklepie Kopalnia-Zdrowia.pl)
  • Rabaty dostępne tylko dla Ciebie i pozostałych Klubowiczów
  • Mozliwość zadawania pytań naszym ekspertom oraz darmowe porady
  • Informacje o nowościach i premierach ze świata kosmetyków naturalnych

Dołącz do

Klubu Naturalnej Pielęgnacji

Potrzebujesz pomocy w doborze kosmetyków?
Szukasz rozwiązań, jak zacząć ekologicznie dbać o dom?
Chcesz porozmawiać lub złożyć zamówienie telefonicznie?

Lub zadzwoń

+48 518 780 978

Edyta Starzyk - Kopalnia-Zdrowia.pl